Pierwsze opinie, jak ciepło na sercu

Czytam , ale czynię to powoli, niespiesznie.

Opisy Twoje przenoszą w przeszłość . Nie trzeba filmu, aby widzieć odwagę i poświęcenie ludzi tamtej epoki. A przecież robili to dla nas … Warto o tym pamiętać i nie zapominać, komu zawdzięczamy to w którym miejscu dziś jesteśmy. Dlatego potrzebne są takie książki jak Twoja, abyśmy wiedzieli ile istnień przeminęło nim powstał nasz kraj. Jesteś Wielki!!!!

Refleksje, które mi się nasuwają są niepokojące. Mianowicie, ani teraz, ani w późniejszym czasie Bóg, Honor i Ojczyzna nie będą miały tyle znaczenia co wtedy. Te wartości nie istnieją. Świat upada i nikt nie jest w stanie tego zatrzymać oprócz Boga, którego tak bardzo opuściliśmy. Dziś jestem blisko niego, bo namacalnie dotykam jego dzieł stwórczych. Piękno tego co stworzył sprawia, że jestem pewna o jego istnieniu ale też tego, że jest Bogiem pokoju. Więc nie wierzę w to, by błogosławił wojnom i ludziom, którzy na nie ruszali. Nie zabijaj! Takie przykazanie przekazał Mojżeszowi na tablicach. Czy zrobił to bez powodu? Dlaczego kościół obrał wierzenie w to, że Bóg wspiera ludzi na wojnach. Zarówno po jednej i po drugiej stronie. To co opisujesz to historia. Tak było. Czyta się świetnie! Czytając widzę, miejsca ludzi i czuję te uczucia, którymi się kierują. Świetnie ubrane w słowa, takie prawdziwe, namacalne. Widać tu pracę, wiedze i zamiłowanie do tego co jest naszą historią. Pozdrawiam